tu jesteś:  Strona główna
Norbert Koziar 1/3
Sekcja psów ratowniczych Grupy Operacyjnej Dolnośląskiego WOPR.
Sekcja psów ratowniczych ZKwP oddział Wrocław.
Sternik motorowodny, młodszy ratownik, płetwonurek CMAS***
PSY: Aza, Belka

Członek Rady Fundacji
Członek Komisji Rewizyjnej Fundacji





Kiedyś, będąc w prześlicznym miejscu pod Łodzią, poszliśmy ze znajomymi nakarmić psa, którym się zajmowali podczas urlopu jego właścicieli. Otworzyli drzwi ślicznego drewnianego domku położonego nad malowniczym stawem, wśród lasów, śpiewających ptaszków i bzykających pszczółek.
Stałem tak chwilę zauroczony tym miejscem, gdy nagle wypadł prosto na mnie czarny potwór i rąbnął mnie nosem w miejsce, które znajduje się u dorosłego mężczyzny mniej więcej na wysokości łba olbrzymiego psa. Strach nie pozwolił mi ruszyć się z miejsca, choć całe ciało chciało zgiąć się w pół i zawyć z bólu. To coś było ogromne, szczekało głośnym niskim szczekiem i było przerażające. Wydawało mi się, że jeden niewłaściwy ruch i stracę rękę albo nogę jednym kłapnięciem wielkiej, czarnej paszczy. Po kilku chwilach, wciąż ostrożnie, bawiliśmy się wesoło na łące.
Taki był mój pierwszy kontakt z niufem i wtedy postanowiłem, że jeżeli już kiedyś jakiś pies w domu, to tylko niuf.
Kiedy już na spokojnie dojrzeliśmy do decyzji o zakupie psa, zaczęliśmy korespondencję i spotkania z hodowcą. Pojechaliśmy zobaczyć maluchy i oczywiście rodziców, ale pani po wywiadzie z nami odradziła nam zakup nowofundlanda. No cóż, o psach nie mieliśmy żadnego pojęcia, więc za jej namową zainteresowaliśmy się labradorem. I tak w naszym domu pojawiła się Belka. Żywe srebro i totalna korba. Suka, która nie bała się niczego, zawsze najpierw coś robiła a później "myślała". Pary miała tyle, że można by obdzielić nią kilka psów. Na wakacjach w Chorwacji biegała po ostrych skałach i się nie kaleczyła, skakała ze mną do morza z najwyższych skałek i sprawiało jej to więcej radości niż mnie, jadła wszystko i wszędzie, ciągnęła na smyczy w każdą stronę, kradła kiełbasę i uciekała z nią wokoło domu. W końcu zżarła znajomym okulary słoneczne Guciego czy jakiegoś innego Armaniego za parę stówek i tu miarka się przebrała. Spojrzeliśmy sobie prosto w oczy i oznajmiłem jej: idziesz do szkoły!
Szkoła to była wielka porażka: pan, twardogłowy owczarkarz (przepraszam tu wszystkich myślących owczarkarzy): kolczata, morda w kubeł, szarpnięcia, skupianie uwagi psa przez szarpanie za uszy i takie tam inne znane metody. To był mój pierwszy kontakt ze szkoleniem. Po trzech zajęciach zrezygnowałem i stwierdziłem, że nigdy nie będę szkolił Belki.
Gdzieś jednak po głowie ciągle chodził mi niuf, nie dawał spokoju, śnił mi się ten wielki obśliniony ryj z drewnianego domku pod Łodzią. Gwiazdka 2003, pod choinką pojawia się Aza i sika. Robi to zresztą dość często w tym miejscu, bo jak już Azie coś raz się zdarzy to przyjmuje, że tak już jest i nie wpada na pomysł, że można inaczej. Jest totalnym przeciwieństwem Belki. Zero kreatywności, totalny spokój, trochę kretyński wyraz pyska wydający się mówić: "Ale o co chodzi?".
Pojawienie się drugiego psa wymusza na nas wprowadzenie pewnych zasad, które mają być bezwzględnie przestrzegane. Tak w naturalny sposób zaczynamy szkolić nasze psy. Poznajemy zakręconych ludzi, którzy wchodzą do wody i udają, że toną.
Ponieważ kocham wodę i wszystkie aktywności z nią związane, zarażam się ideą ratownictwa z wykorzystaniem psów. Uczę się szkolić, uczestniczę w warsztatach, czytam mnóstwo książek o szkoleniach, obserwuję zachowanie w stadzie, które w międzyczasie powiększa się o dwa "pokemony". Okazuje się, że można inaczej, bez siły, bez kolczatki, bez szarpania za uszy, a za to jaki efekt!!!
Moje suki zdobywają kolejne certyfikaty pracy wodnej, zajmują miejsca na podium w zawodach, a ja mam ciągle wielką radochę i satysfakcję z pracy z nimi.

To tyle przydługiego wstępu, teraz parę słów o mnie:
Na imię mam Norbert :)

 

 

 

 PSY NORBERTA

   
Aza Belka

KONTAKT

mail: norbert.koziar@psiratownicy.pl

tel.:




GALERIA NORBERTA
« powrót
1 2 3 


wydrukuj dokument   wyślij znajomemu   ilość wyświetleń 3365

1999-2017 © MATinternet Zakopane & Psi Ratownicy :: Powered by AntCms