tu jesteś:  Strona główna
Barbara Kochlewska 1/3
PIES: Devanha

Członek Rady Fundacji

 

Boję się małych psów! Ataku paniki dostaję, gdy małe wiejskie „dziabgoty” doskakują do moich łydek. Natomiast od wczesnego dzieciństwa chciałam mieć dużego psa i tym wymarzonym był owczarek podhalański. Tata pewnej zimy przyniósł owego owczarka – maleńką białą kuleczkę. Niesamowita okazja – pies rasowy, co prawda bez rodowodu ale piękna mama stała obok tradycyjnego górala, który sprzedał jej potomka za pół ceny! No i wyrósł Bari na pięknego mieszańca szpica, choć jestem przekonana, że był to pierwszy samoyed w Polsce :-) Był z nami siedemnaście lat, ale nie przestawałam marzyć o prawdziwym podhalanie, do czasu wizyty mojego Taty w Kanadzie. Z tej wizyty przywiózł opowieści o kanadyjskich, atramentowych olbrzymach, które pomagają rybakom wyciągać sieci i ładunki z morza, a jak trzeba, ratują tonących. I jeszcze, że wystawiają swoje łby ponad płotami, a potrafi ich być tam kilka i przyjaźnie spoglądają na przechodniów. I tak zamarzył mi się nowofundland... Potem poznałam pewnego mężczyznę, on też marzył o nowofundlandzie i długo sobie tak żyliśmy planując, że kiedyś... Ale zawsze było tak, że psy wybierały sobie nas na właścicieli: w pierwszych dniach stanu wojennego przyszła do nas Gapa, potem było jakieś stado różnych pałętających się po naszym ogrodzie, przyszedł sobie Herman i w końcu pojawił się Bimber, jako pies naszego syna. Był to mieszaniec labiszonowato-niufowy, strasznie zwariowany na punkcie wody, patyków i ścigania nas w czasie pływania.. Był z nami siedem lat – do dziś wydaje mi się, że to było tak krótko. Pewnego dnia, nagle, odszedł za Tęczowy Most. Był super psem, tak naprawdę, dopiero dzięki Bimbrowi (he, he wiem jak to brzmi) zaczęliśmy wiedzieć „jak rozmawiać trzeba z psem”. I dlatego, żeby nie stracić tego, czego nauczyliśmy się dzięki niemu, zdecydowaliśmy się na wzięcie szczeniaka, takiego prawdziwego, nowofundlanda. I tak pojawił się Bourbon – Pies Radka. A potem spotkaliśmy się z Psimi Ratownikami... i pojawił się u nas Funio – Pies Basi, czyli mój (historia Funia) i Smuggler – Pies Mai. I tak, od jakiegoś czasu, prowadzimy pieskie życie.

Basia
 
 
 
 
 

PIES BASI

Devanha

 

KONTAKT

mail: basia.ratownicy@kochlewski.org

 

 

 


GALERIA BASI
« powrót
1 2 3 


wydrukuj dokument   wyślij znajomemu   ilość wyświetleń 2231

1999-2017 © MATinternet Zakopane & Psi Ratownicy :: Powered by AntCms