tu jesteś:  Strona główna
Początki przygody Speeda na gruzach...
... 3 lipca tj. w sobotę, prosto z naszego obozu w Lginiu ja, Krzysiek „Orsiak”, tata-Jurek oraz Przemek, wybraliśmy się na ćwiczenia jednostek ratowniczych do Nowogrodu Bobrzańskiego, na które zostaliśmy zaproszeni przez GRS PCK Żary.

Z psów towarzyszył nam Speed z racji tego, że ćwiczenia skupiały się na tym, na czym bardzo nam zależy – pracy na gruzowiskach.

Z lekkim spóźnieniem, przed godziną 10. stawiliśmy się na terenie do ćwiczeń, który jak dla mnie wyglądał na OGROMNY zalesiony poligon pełen gruzowisk oraz bunkrów.

Obecni byli już strażacy oraz przewodnicy psów grup PCK.

Pod swoje skrzydła wziął mnie Grzegorz Wesołowski, za co ogromnie dziękuję!

Na początek sprawdził mój sposób zabawy z psem, wyciszania go, a następnie zabrał nas do wielkiej piwnicy pełnej śmieci, gruzu, gałęzi i dziur. Tam miałam swobodnie bawić się z psem, zachęcając go do poruszania się po przeszkodach.

Następnie cała grupa udała się na pierwsze, niewielkie gruzowisko.

Wszyscy przewodnicy wraz z psami dokładnie obeszli teren ćwiczeń, a później każdy pies szukał przewodnika lub pozoranta.

Speed na początek szukał mnie w bardzo prostych miejscach, a następnie mnie z osobą obcą. Myślę, że Młody spisał się dobrze, skoro prezes nie dał rady utrzymać go na smyczy!

Następny punkt na planie ćwiczeń to praca psów w terenie otwartym. Tutaj już Speed pozostał pod opieką chłopaków, a ja pomaszerowałam w las z przewodnikiem młodej labradorki, aby obserwować pracę zespołu.

Po zakończeniu tej próby udaliśmy się dalej, gdzie całą grupą chodziliśmy po ogromnym, czteropiętrowym budynku. Tutaj psy miały wiele przeszkód do pokonania – schody, piwnice, wiele dziur. Miał też spojrzeć w dół z dachu – NAWET JA MIAŁAM STRACHA!

Natomiast Speed nie wykazał większych emocji z tym związanych, oprócz frustracji spowodowanej tym, że jego owczarkowi przyjaciele są za daleko!

Po rozmowach i wskazówkach udzielonych mi przez Grześka postanowiliśmy wrócić do Lginia na nasz obóz.

Jednak to nie koniec! Już w tę sobotę grupa przewodników z psami z Żar odwiedzi nas w Lubrzy.

A ja... ja już odnalazłam drogę do Żar, a w Zielonej Górze szkołę z Internatem!

 

Nika & Speed



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie zdjęć bez zgody autora zabronione.
« powrót


wydrukuj dokument   wyślij znajomemu   ilość wyświetleń 2555

1999-2018 © MATinternet Zakopane & Psi Ratownicy :: Powered by AntCms