tu jesteś:  Strona główna
Historia Heńka
Pod koniec stycznia uratowaliśmy dwa niufki, które nazwaliśmy Parką z Allegro. Pieski zaraz po tym, jak do nas trafiły, zostały ochrzczone przeze mnie Jadźką i Heńkiem.


Jadźka dość szybko znalazła swój dom. Heniu natomiast czekał dłużej i doczekał się po przejściu długiej drogi.
Zaraz po przewiezieniu do Legnicy Henio, tak jak i Jadźka, trafił do saloniku pielęgnacji Na Psa Urok w Legnicy, by doprowadzić go do „normalności” i jako-takiego wyglądu. Następnie wet, szczepienie, odrobaczanie i odpchlenie.
 Następnie zawieźliśmy go do domu tymczasowego w Legnicy, gdzie zamieszkał z maleńką suczką labradora Suri i z naszymi przyjaciółmi. Henio bardzo szybko zaadoptował się do nowych warunków i bardzo zaprzyjaźnił się ze swoimi nowymi Człowiekami.


 Odwiedzaliśmy Henia co jakiś czas. Monika podawała mu lekarstwa, jego nowi Ludziowie smarowali mu regularnie i troskliwie jego odmrożenia, ranki na łapkach. Niestety, pojawił się niewielki problem – otóż Henio cierpiał z powodu zbyt ciepłego mieszkanka... dyszał ciężko, uciekał na balkon, gdzie było mu już dobrze, jeżeli chodzi o temperaturę, ale, niestety, cierpiał, bo nie był koło swoich Ludziów...   Tak więc podjęliśmy decyzję o przeniesieniu Henia (wtedy już nazywanego Baronem) do nowego domku tymczasowego. Henio wylądował w środku lasu w okolicach Legnicy w swoim nowym tymczasie. Miał dużo miejsca, ogród, las, troskliwych opiekunów, a co najważniejsze dwóch futrzastych przyjaciół – Javę i Rino...
 
  
 
 Pani Basia, u której przebywał od teraz Baron Heniek bardzo włączyła się w poszukiwanie nowego domu dla Barona Heńka. Było dużo telefonów, były maile, było wiele rozmów z różnymi ludźmi. W końcu jest! Znaleźliśmy dom dla naszego podopiecznego! Bielsko-Biała, może być. Nasi przyjaciele Dorota i Arek jadą sprawdzić dom, przeprowadzić wizytę przed adopcyjną. W domu na Henia czekają mili Ludziowie wraz ze swoim stadem – bardzo dorosłą suczką owczarkowatą i młodym spanielem. W niedzielę Krzysiek z Lucyną od Orsa zabierają od pani Basi Henia i przewożą go do Wrocławia. Tam odbierają go Dorota z Arekiem i wiozą go dalej. Henio nocuje w Katowicach a w poniedziałek dociera w końcu do swojego nowego domu.
Niestety, we wtorek, kilka minut przed złymi informacjami z Francji, przychodzą złe wiadomości z Bielska – Heniek nie dogaduje się ze spanielem. Chwila zastanowienia, kilka telefonów do ludzi, którzy wyrazili chęć adopcji Barona Henryka, i podejmuję decyzję – zabieramy go. W środę po załatwieniu różnych spraw o godzinie 14.30 wylatuję z Legnicy do Bielska-Białej. O 21.45 jestem już w nowym domu Barona Henia. Podpisujemy umowę, przekazuję wszystkie informacje o których pamiętam po takiej drodze i umawiam się na dni kolejne.
Kiedy przyjechaliśmy z Moniką dwa dni po „zainstalowaniu” Barona Henryka w nowym, stałym domu ustaliliśmy, że Henio, ze względu na swoje zdrowie zostanie do końca roku objęty opieką Fundacji „Psi Ratownicy” - będziemy płacić za jego pielęgnację. Dowieźliśmy dla niego karmę i lekarstwa. Umówiliśmy go na pierwszą wizytę już w przyszłym tygodniu.
 
 
Przy okazji adopcji Barona Heńka chciałbym podziękować:
Państwu Pulkowskim i córce Paulinie – za tymczas,
Krzyśkowi i Lucynie  - za karmę i transport,
Kasi i Łukaszowi – za poszukiwanie domku,
Pani Basi – za tymczas,
Dorocie i Arkowi – za transport,
Jarkowi Sakowskiemu i Małgosi Madej – za wsparcie finansowe.
I wszystkim, którzy śledzą i kibicują temu, co robimy. Dziękujemy!!!
 
Przemek

 
 


Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie zdjęć bez zgody autora zabronione.
« powrót


wydrukuj dokument   wyślij znajomemu   ilość wyświetleń 2459

1999-2018 © MATinternet Zakopane & Psi Ratownicy :: Powered by AntCms